Rumuńskie Karpaty 12-17.06.09
Legendarna Transalpina i Szosa Transforgarska - o przejechaniu tych dwóch dróg w Karpatach marzyłem od dawna. Są to dwie najwyżej położone drogi górskie w rumuńskich Karpatach pierwsza osiąga przełęcz Urdele na wysokości 2145 m n.p.m , druga wspina się na 2034 m n.p.m. Transalpinę zbudowali Niemcy w czasie II wojny światowej, drugą wykonano na polecenie komunistycznego dyktator Rumunii –Nicolae Ceauşescu w latach 1970-74.
Wyruszyliśmy we trójkę z Ustrzyk Dolnych zalanych deszczem. Tym razem podróżowaliśmy białym Nissanem Patrol. Nocą przejechaliśmy przez Słowację, Węgry i znaczną cześć Rumunii. O 8 rano byliśmy już w Sebes, gdzie zaczyna się droga DN67C (czyli Transalpina) prowadzi do Novaci po drugiej stronie Gór Parang. Parang zajmuje trzecie miejsce pod względem wysokości (po Tatrach i Fogaraszach) wśród górskich pasm Karpat . Najwyższy szczytem jest - Paringul Mare (2519m n.p.m.) Poza nim kilka innych szczytów przekracza wysokość 2400m n.p.m. Na początku zaskoczył nas asfalt. Jednak potem taką nawierzchnię zastąpił twarda szutrówka. Droga wiodąca m.in brzegiem kilku zaporowych jezior doprowadziła nas do skrzyżowania z drogą 7c. Za skrzyżowaniem stoi zakaz wjazdu na Transalpinę, a obok umieszczono wymyślnie naszkicowaną trasę objazdu. Pomimo zakazu wjeżdżamy. Most jest w przebudowie więc najpierw czeka nas przeprawa przez wartki potok. Po jego drugiej stronie z każdą minutą było coraz wyżej i coraz piękniej!
Wąska kamienista droga wije się wśród górskich łąk. Widoki są rozległe - prawdziwe morze gór rozpoścerajaće się po horyzont! Nie spieszyliśmy się. Dlatego po przejechaniu ok. 130 km od Sebes dopiero późnym wieczorem dojechaliśmy do Râncy. Ta górska osada błyskawicznie zamienia się w górski ośrodek wypoczynkowy. Hotele, restauracje, pensjonaty... wille – dla każdego coś miłego – zatem bez kłopotu znaleźliśmy nocleg. Kolejne dni spędziliśmy na górskich drogach Parangu i Gór Fogarskich. Odkrywaliśmy zagubione doliny, jeziora, kaniony górskich rzek i a ze szczytów podziwialiśmy rozległe panoramy. Odwiedzaliśmy monastyry, samotne cabany na przełęczach i wsie spotykając w nich życzliwych i otwartych ludzi. Czasem mieliśmy kłopot z rozmową – starsze pokolenie Rumunów nie zna języków obcych. Jednak młodsi w większości posługują się angielskim – więc to oni często byli tłumaczami.
Trasa Transfogarska to równa asfaltowa szosa. Trasa kręta ale w sumie łatwa. Podróżnym towarzyszą piękne widoki ale brak jest owego dreszczyku emocji połączonego z podróżą kamienną Transalpiną. Na zakończenie naszej rumuńskiej wyprawy odwiedziliśmy Bran – z zamkiem, w którym ponoć mieszkał hrabia Dracula oraz pobliskie piękne miasteczko Brasov.
Zobacz galerię zdjęć z Rumunii:
Galeria Rumuńskie Karpaty